kwi
2017

Czym dokładnie zajmuje się elektryk?

czym dokładnie zajmuje się elektrykCo robi Elektryk? Jaki jest zakres jego obowiązków? Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ elektryk elektrykowi nie jest równy. Wszystko zależy od jego wykształcenia, zdobytych uprawnień oraz firmy w której jest zatrudniony. Do najważniejszych obowiązków poszczególnych elektryków należą:

  • Projektowanie instalacji i sieci elektrycznych
  • Montaż instalacji elektrycznych
  • Konserwacja instalacji elektrycznych
  • Instalowanie i uruchamianie maszyn i urządzeń elektrycznych
  • Wykonywanie przeglądów technicznych maszyn i urządzeń elektrycznych
  • Naprawa i konserwacja linii napowietrznych i kablowych
  • Naprawa i konserwacja układów automatyki
  • Wykonywanie pomiarów i prób po montażu i naprawie instalacji elektrycznych
  • Wykonywanie pomiarów i prób po montażu i naprawie maszyn i urządzeń elektrycznych
  • Naprawa i konserwacja sprzętów gospodarstwa domowego
  • Naprawa silników elektrycznych

Ponadto osoby posiadające wykształcenie wyższe z dziedziny elektryki, mogą nadzorować procesy wytwarzania i przesyłania energii elektrycznej oraz nadzorują pracę podległych urządzeń elektrycznych. Projektują także i nadzorują produkcję urządzeń elektrycznych, a przy okazji zarządzają pracą zespołu pracowników.

mar
2017

Ile może zarobić Elektryk?

Ile może zarobić ElektrykTrzeba zacząć od tego, że praca elektryka jest przede wszystkim bardzo odpowiedzialna. Wiadomo, że prąd jest bardzo niebezpieczny i nieumiejętne obchodzenie się z nim grozi utratą zdrowia, a nawet życia. Elektryk w zależności od posiadanych kwalifikacji zajmuje się projektowaniem, montażem oraz naprawą instalacji elektrycznych.

Nie da się ujednolicić zawodu elektryka, bo tak naprawdę elektryk elektrykowi nie równy. Wszystko zależy od ukończonego wykształcenia i zdobytych kwalifikacji. A kwalifikacje można już zdobyć na poziomie szkoły zawodowej. Następnie może to być technikum, albo uczelnia wyższa. Uprawnienia do wykonywania zawodu tego zawodu można także zdobyć poprzez ukończenie stosownego kursu i zdania egzaminu w wybranych ośrodkach takich jak: Stowarzyszenie Elektryków Polskich (SEP), Stowarzyszenie Inżynierów i Mechaników Polskich (SIMP) lub Stowarzyszenie Polskich Energetyków. Im wyższy poziom wykształcenia zdobędzie elektryk, tym wyższe będą jego kwalifikacje. Idąc dalej, im wyższe kwalifikacje i uprawnienia, tym wyższe zarobki.

Przeciętne wynagrodzenie osoby zatrudnionej na stanowisku elektryka wynosi 4500 PLN brutto, minimalna płaca w tym zawodzie kształtuje się na poziomie 3600 PLN brutto. Elektryk prowadzący własną działalność gospodarczą potrafi zarobić nawet około 10 000 PLN brutto – wszystko zależy od ilości zleceń oraz poziomu skomplikowania projektów do wykonania.

lut
2017

Co trzeba zrobić, żeby zostać elektrykiem?

Co zrobić żeby zostać elektrykiemWszelkie prace związane z elektrycznością może wykonywać jedynie osoba, która posiada odpowiednie uprawnienia. Szczegółowe informacje na temat zdobycia uprawnień reguluje Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci (Dz.U. 2003 nr 89 poz. 828).

Na to by zostać elektrykiem istnieje kilka sposobów. Pierwszym jest zdobycie odpowiedniego wykształcenia tj. ukończenie szkoły zawodowej, technikum lub uczelni wyższej. Uprawnienia do wykonywania zawodu elektryka można także uzyskać w wybranych ośrodkach egzaminacyjnych takich jak: Stowarzyszenie Elektryków Polskich (SEP), Stowarzyszenie Inżynierów i Mechaników Polskich (SIMP) lub Stowarzyszenie Polskich Energetyków. Przed przystąpieniem do egzaminu należy oczywiście odbyć stosowny kurs. Po skończonym kursie, konieczne jest zdanie egzaminu z wynikiem pozytywnym. Wykonywanie pracy przy urządzeniach elektrycznych pod napięciem, wymaga uzyskania kwalifikacji SEP oraz ukończenia odpowiedniego kursu BHP. Należy pamiętać o tym, że zaświadczenie SEP ważne jest tylko przez pięć lat. Po tym czasie trzeba aktualizować swoje uprawnienia.

sty
2017

Okres świąteczny

elektrykOkres świąteczny bardzo szybko się skończył, a mógłby jeszcze potrwać przynajmniej kilka dni. W pracy elektryka jest bardzo dużo pracy, nawet w miesiącach zimowych, dlatego dni wolne od zajęć zawodowych przyjmuję z dużą ulgą i zadowoleniem. Przyznać muszę jednak, że w moim zawodzie nawet gdy ma się wolne, to zawsze wydarzyć może się coś, co sprawi, że zamiast siedzieć przy świątecznym stole i cieszyć podniebienie przepysznymi przysmakami będę musiał ruszyć w trasę i komuś pomóc. Akurat w tym roku miałem spokój, jednak w tamtym, akurat w Boże Narodzenie zadzwonił do mnie kolega, któremu przestały działaś sprzęty kuchenne i migało światło, praca elektryk. Chłop był zdenerwowany, bo żona biadoliła od rana, że a to piekarnik nie chodzi, a to zmywarka załączyć się nie chce, a przecież na południe pół rodziny zaproszone na świąteczny obiad. Co było robić, trzeba było zwlec się sprzed kanapy i pojechać pomóc nieszczęśnikowi. Już ja wiem co to znaczy niezadowolona żona. Lepiej zadziałać od razu, żeby zminimalizować straty.

U kolegi na szczęście awaria była niewielka, wystarczyło dziesięć minut pracy i wszystko działało jak trzeba. Żona kolegi wychwalała mnie pod niebiosa, kolega ukradkiem wcisnął pięćdziesiąt złotych za fatygę, chociaż od znajomych za takie małe prace pieniędzy nie biorę. Święta jednak były, zaraz miał przyjść Sylwester i Nowy Rok, a pieniądze na chodniku nie leżą.

W tym roku Święta minęły bardzo spokojnie. Za to po Nowym Roku praca ruszyła pełną parą i pozostaje mi jedynie tęsknić za czasami relaksu.

sie
2016

Czas na refleksję

Nadszedł weekend i w końcu mogę odpocząć. Nawet nie chce mi się opowiadać jak bardzo ten tydzień był ciężki, bo mam już dość rozmów o pracy i wszystkim, co związane z elektryką. Wystarczy Wam, jeśli powiem, że jak każdego tygodnia znów pracowałem na budowie i układałem pewnemu małżeństwu instalację elektryczną w ich przyszłej willi. Jest to chyba jedna z najbardziej skomplikowanych instalacji, z jaką miałem do czynienia. Zazwyczaj ludzie chcą wszystko uprościć najbardziej, jak się da. Ci jednak powymyślali sobie w domu takie rzeczy, że szok! Na co komu w jednym 20 metrowym pokoju aż gniazdek? Nie wiem, nie pytam – klient żąda, klient płaci, klient ma zrobione.

b16Gdy rozłożę już całą instalację to na pewno zrobię jej zdjęcie – muszę udokumentować taki specyficzny projekt, by pochwalić się kolegom i rodzinie z czym dałem sobie radę.

No, ale dość o pracy, o której miałem nic nie pisać. Jest sobota rano i robię to, co lubię najbardziej, czyli siedzę z kubkiem kawy na tarasie i cieszę się z otaczającego mnie piękna przyrody. Lato chyli się ku końcowi, mimo, że do rozpoczęcia kalendarzowej jesieni został jeszcze prawie miesiąc. W powietrzu czuć już zbliżające się chłody, bo nie jest ono tak parne, jak zwykle w środku lata. Lubię jesień. Kojarzy mi się z moimi urodzinami i faktem, że do świąt coraz bliżej.

lut
2015

Na badania

W końcu nadszedł czas badań okresowych, na które chcąc nie chcąc muszę się wybrać. Praca elektryka ma to do siebie, że związana jest z różnego rodzaju zagrożeniami dla zdrowia, które mogą wpływać na wyniki badań lekarskich. Do lekarza nigdy nie lubiłem chodzić, a im jestem starszy tym mniej mi po drodze do przychodni, elektryk Przemyśl. Uwierzcie – gdybym nie dostał skierowania z pracy na badania, na pewno sam bym się do lekarza nie wybrał. Badanie to jeszcze jak cię mogę, ale pobieranie krwi to już coś zupełnie innego. Żona śmieje się ze mnie, że stary chłop, a igły się boję. Boję się i już – nic na to nie poradzę.

p16Od pewnego czasu mam problemy z żołądkiem i chociaż wiem, że powinienem wybrać się do gastrologa, bo żołądek boli mnie coraz bardziej, to naprawdę boję się iść do specjalisty, bo obawiam się, że coś tam znajdzie. Najlepszym sposobem na niechorowanie jest nie chodzenie do lekarza. Gdy człowiek nie wie co mu dolega to od razu jest zdrowszy. Wyobraźcie sobie – gdybym teraz dowiedział się, że mam jakieś wrzody albo nie daj Boże nowotwór, to od razu poczułbym się sto razy bardziej chory. Życie w niewiedzy jest zdrowsze.

Mój dziadek w całym swoim życiu nie był u lekarza (z wyjątkiem wojskowego) i umarł w wieku 93 lat. Był zdrów jak ryba, tylko ze starości serce mu wysiadło. Wierzę, że u mnie będzie podobnie.

sty
2015

Wykształcenie nie takie ważne

Do niedawna uważałem brak ukończonych studiów wyższych za swoją ogromną wadę. Wszyscy wokół mnie mieli tytuły inżynierów i magistrów, a ja nie. Niby praca była, bardzo dobrze płatna, ale myślałem o sobie, jak o człowieku któremu się w życiu nie powiodło. Miałem kompleks z powodu wykształcenia średniego technicznego i braku literek przed nazwiskiem, elektryk Lubin.

z16Moje nastawienie do tego, co osiągnąłem w życiu, zmieniło się parę tygodni temu, gdy poznałem pewnego młodego człowieka, który przyszedł do nas do firmy na praktyki. Kamil opowiedział mi, że jest magistrem inżynierem, studia ukończył z pierwszą lokatą na roku, a mimo to od dwóch lat nie może znaleźć dla siebie żadnej pracy. Pracodawcy wymagają od kandydatów doświadczenia zawodowego, a młodym ludziom ciężko takowe uzyskać.

Cóż, cieszę się, że za moich czasów przede wszystkim się pracowało. Wszystko, co wiem o elektryce nauczyłem się tak naprawdę pracując. Szkoła dała mi jakieś ogólne podstawy, jednak to dopiero praca i pomoc ze strony starszych kolegów okazały się kluczowe. Po dwudziestu pięciu latach w zawodzie elektryka o swojej pracy wiem wszystko. Niepotrzebne mi są do tego żadne dyplomy uczelni wyższych – wystarczą uprawnienia i to, co mam w głowie.

Wiem, że na rynku pracy moje doświadczenie jest o wiele cenniejsze niż wykształcenie świeżo upieczonych absolwentów bez stażu pracy. W końcu przestałem się przejmować brakiem tytułu inżyniera i doceniłem to, co mam.

sty
2015

Skończyły się docinki

Do pewnego momentu znajomi z pracy często nazywali mnie pantoflarzem. Czasem zdarzało im się skomentować moją sytuację rodzinną na głos, jednak zawstydzeni swoją odwagą dość szybko milkli. U nas w pracy jest nieco inaczej niż w większości firm i przedsiębiorstw, staramy się oficjalnie nie wchodzić sobie w drogę i nie powodować niepotrzebnych stresów. W zawodzie elektryka spokój i opanowanie to podstawa gwarantująca zdrowie i życie. Nie można elektryka specjalnie wyprowadzać z równowagi, bo źle się to skończy.

q16Złośliwe komentarze na temat szybkich powrotów do domu, uwiązania do żony i niechęci do wypicia piwa z kolegami zdarzały się zazwyczaj po pracy, gdy nie istniało zagrożenie, że w sytuacji stresowej popełnię jakiś duży błąd. Choć czasami krew mnie zalewała, to starałem się nie reagować na zaczepki kolegów. Wiedziałem, że nie mają zielonego pojęcia o mojej sytuacji domowej, a gdyby mieli, to na pewno by się nie odzywali, elektryk Słupsk.

Docinki skończyły się z chwilą, gdy pewnego dnia, podczas wykonywania jakiegoś zlecenia, przez przypadek spotkałem się ze swoim kolegą z poprzedniej pracy. Wymieniliśmy krótkie pozdrowienia i zaczęliśmy rozmawiać o tym, co u nas słychać. Józek pytał mnie co u mojej chorej żony, a ja bez wahania opowiadałem mu o chemioterapii, postępującym nowotworze i innych trudnych rzeczach. Józek znał temat, więc nie było potrzeby niczego przed nim ukrywać. Przy rozmowie cały czas obecni byli koledzy z pracy, którzy z uwagą słuchali tego, co mówimy. Widać było, że informacja o nowotworze mojej żony poważnie nimi wstrząsnęła. Od tamtego momentu nie usłyszałem na temat swojego pantoflarstwa ani jednego złośliwego komentarza. Koledzy zaczęli mnie traktować bardziej po przyjacielsku i czasem nawet proponowali, że skończą za mnie jakąś pracę, żebym mógł wyjść wcześniej do domu.

gru
2014

Sąsiad na ratunek

Wydawać by się mogło, że Święta Bożego Narodzenia to prawdziwy raj dla elektryków. Tyle światełek, tyle migoczących małych punkcików i tyle przewodów, przez które płynie prąd! Świąteczne lampki są piękne i urokliwe do czasu, gdy nie zaczną się psuć i wszyscy liczą na ciebie i na twoje umiejętności. Moja rodzina już wie, że w dzisiejszych czasach lampki choinkowe robione są tak, że jak się popsują to trzeba je wyrzucić i kupić nowe, jednak wielu znajomych nadal myśli, że z przepalonych przewodów da się jeszcze coś wykrzesać.

s16Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jest 25 grudnia, godzina 10.00 rano  i razem z rodziną jecie uroczyste śniadanie. Nagle rozlega się dzwonek do drzwi. Otwieracie,  a tam stoi sąsiad z kroplami potu na czole i przerażeniem w oczach. Od razu wiecie, że coś się stało. Sąsiad niepytany opowiada, jak to rano podłączył lampki do prądu, coś strzeliło i nic nie działa. Dzieci ryczą i krzyczą, że Świąt nie będzie. Żona każe jechać po nowe lampki, bo jak to choinka bez światełek, ale przecież mamy Pierwszy Dzień Świąt i wszystkie sklepy zamknięte. W tej sytuacji świątecznej katastrofie zaradzić może jedynie sąsiad elektryk, elektryk Tczew.

Dokładnie taka sytuacja miała miejsce dwa lata temu i od tego czasu boję się, że znów się powtórzy. Na naprawianiu lampek choinkowych sąsiada spędziłem pół dnia i nic z tego nie wyszło. Nie pomogłem, choć bardzo chciałem. Mam nadzieję, że w tym roku ominą mnie podobne zadania.

paź
2014

Do miasta po pracę

Przeprowadzka do nowego miasta zawsze wiąże się z nerwem, stresem i niepewnością. W końcu nie wiadomo co nas czeka w nowym miejscu i nie wiemy, czy znajdziemy tam szczęście. Chyba nigdy w życiu nie zapomnę podekscytowania wymieszanego ze zdenerwowaniem, jakie towarzyszyły mi przed przeprowadzką z niewielkiej, rodzinnej miejscowości do Ostrowa Wielkopolskiego. Ostrów niby nie jest wielkim miastem, bo zamieszkuje je jedynie 70 tysięcy mieszkańców, jednak dla chłopaka ze wsi, który całe dotychczasowe życie spędził wśród pól i lasów, Ostrów wydawał się być niemal metropolią.

w16Do Ostrowa przeprowadziłem się w jednym celu – w celu znalezienia pracy w zawodzie elektryka, elektryk Ostrów Wielkopolski. Na elektryka wyuczyłem się w szkole zawodowej położonej w sąsiedniej miejscowości, a że u nas pracy nigdzie nie było, to musiałem wyjechać do miasta.

Pamiętam jak dziś, gdy wysiadłem z autobusu z dużą torbą narzuconą na ramię i paroma złotymi, jakie dostałem od rodziców na kilka pierwszych dni w mieście. Niemal od razu musiałem sobie zacząć radzić sam. Dobrze, że przynajmniej miałem gdzie spać, bo zatrzymałem się u wujostwa. Teraz myślę, że miałem ogromne szczęście na lokalnym rynku pracy, bo zatrudnienie znalazłem już po dwóch tygodniach poszukiwań – teraz młodym ludziom jest o wiele ciężej niż kiedyś.